Key West

Na Key West byliśmy przez około 8 godzin, ale widzieliśmy zdecydowaną większość atrakcji, którą ta mała wysepka ma do zaoferowania. Piękne domki będące mieszanką stylu wiktoriańskiego i tropikalnych tradycji, malownicza okolica i ocean tak gorący, że nie potrafiliśmy wytrzymać w wodzie dłużej niż 5 minut. Oto jedyny fragment Stanów Zjednoczonych w strefie tropikalnej.

Route 1 – droga jest tak samo ważna jak cel podróży

Podróż z Miami na Key West jest atrakcyjna z uwagi na trasę jaką trzeba pokonać. Malownicza Route 1, która ciągnie się od granicy z Kanadą w stanie Maine, kończy swój bieg właśnie na Key West na Florydzie. Prawdziwa frajda zaczyna się po wjechaniu na Seven Mile Bridge. Ze swojej lewej strony widzimy Ocean Atlantycki, a po prawej rozpościera się widok na Zatokę Meksykańską. Przez ponad 11 kilometrów wydaje nam się, że jedziemy wprost do oceanu

Karaiby

Po przyjeździe na Key West człowiek od razu rozumie, że właśnie wjechał do strefy tropikalnej. Gorąco, parno i duszno, ale też niesamowite widoki, szczególnie kiedy przyjedzie się na jedną z pięciu lokalnych plaż. I o ile sama plaża wygląda jak z pogranicza jawy i snu, z palmami nachylającymi się w stronę oceanu, to sam ocean jest… nie do wytrzymania. Temperatura wody przy brzegu była wyższa niż temperatura powietrza (która była w okolicach 35℃). Tak szybko jak weszliśmy do wody w poszukiwaniu orzeźwienia, tak szybko wynurzyliśmy się i wróciliśmy na plażę. Z uwagi na temperaturę ocean był w tym miejscu mocno zanieczyszczony glonami i algami, przez co woda była zaskakująco mętna.

Ernest Hemingway i domki

Key West znany jest ze swych charakterystycznych domków, które robią piorunujące wrażenie. Co ciekawe, nie są one w jednym wybranym obszarze, ale występują równomiernie na całej wyspie. Wynika to z faktu, że władze uchwalimy ustawę, która wyznacza maksymalną wysokość nowych budynków. Dzięki temu niezależnie gdzie jesteś, zawsze masz wrażenie otaczającego cię luksusu i piękna. Wśród atrakcji turystycznych jest domek Ernesta Hemingwaya, w którym pisarz mieszkał przez prawie 10 lat. Nieopodal domu (w sumie wszędzie jest blisko) wznosi się za to latarnia morska, na którą można wejść, a tuż za rogiem czai się Biały Domek, czyli letniskowa posiadłość prezydent USA – Harry’ego Trumana.

Key West to najbardziej na południe wysunięty punkt kontynentalnych Stanów Zjednoczonych. Od tego miejsca na Kubę dzieliło nas zaledwie 90 mil morskich. Wpływ Kubańczyków na tę wyspę jest oczywisty. Wystarczy tylko zrobić przegląd lokalnych restauracji, by zauważyć, że wiele z nich specjalizuje się właśnie w kuchni rodem z Hawany.

Gdzie jeść, jak się poruszać

Zwykle powiedzielibyśmy, że najlepszym rozwiązaniem na tak małej przestrzeni są spacery, ale nie tym razem. Z powodu temperatury, którą znosiliśmy dużo gorzej niż w Orlando czy Miami, po parunastu minutach piechotą poddaliśmy się i wezwaliśmy Ubera. Cena była oczywiście śmiesznie niska, biorąc pod uwagę, że północ od południa wyspy dzieli 3,5 km.

Obiad zjedliśmy w Pinchers, czyli zadziwiająco smacznej i taniej restauracji w centrum Duval Street, czyli najdłuższej i najważniejszej ulicy na Key West. Oprócz typowo amerykańskiego jedzenia, jak burger czy skrzydełka, na stół wjechało piwo i drinki. Szczególnie o drinkach długo nie zapomnimy, zarówno z powodu smaku, jak i brain freeze, który odczuliśmy po zbyt łapczywym opróżnieniu szklanki 😉 Próbowaliśmy też sławnego Key Lime Pie i tutaj konsensusu nie ma. Dla Domi pyszny, dla mnie obrzydliwy. You be the judge.

Podsumowanie

Key West i archipelag Florida Keys to jedno z ulubionych wakacyjnych destynacji Amerykanów, zaraz za Hawajami. Maleńka wyspa jest droższym miejscem niż Miami, ale podczas jednego dnia pobytu zupełnie tego nie widać. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie byśmy mieli tam zostać dłużej niż 1 dzień, ale bardzo się cieszymy, że mogliśmy zobaczyć to piękno i porządek na własne oczy. Miasto to zostało zaprojektowane od linijki i wszystko jest tam na swoim miejscu. Co ciekawe, Key West leży w pasie huraganowym, a to oznacza, że co roku te małe, drewniane domki są wystawione na próbę przez siły natury. Nie wiemy czy wszystkie wytrzymują, ale jako że na Key West mieszkają przeważnie milionerzy, to gdyby była taka potrzeba to szybko zbudowano by nowe.

We’re all here ’cause we’re not all there!

O mieszkańcach Key West. Autor nieznany

Ile to kosztowało

1 dzień na Key West, dwie osoby

Autobus – 240 zł (z Miami spod hotelu, w dwie strony)
Jedzenie – 200 zł (obiad dla dwóch osób)
Transport – 120 zł (trzy przejazdy)
Piwo w lokalnym monopolowym – 70 zł (dużo piwa)

Opublikowane przez WhyistheRumAlwaysGone

Poznaliśmy się na studiach ponad 11 lat temu, od pięciu jesteśmy małżeństwem. Od tego czasu mieszkaliśmy w Lublinie, Krakowie i Warszawie. Zwiedziliśmy oba wybrzeża USA, byliśmy wspólnie w Anglii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech (milion razy), Austrii, Czechach, Rumunii, Finlandii, Egipcie, Tunezji, na Słowacji czy Ukrainie. Teraz polecieliśmy tam gdzie jeszcze nas nie było.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: