Disney World Orlando

Nasza pierwsza wizyta w świecie Walta Disneya przypadła na Orlando. Do wyboru mieliśmy cztery parki i postawiliśmy na Animal Kingdom. To właśnie tam oddano do użytku Flight of Passage, czyli przejażdżkę ze świata Avatara. Skuszeni świetnymi recenzjami, ale też przerażeni informacjami o kolejkach udaliśmy się do parku. O ile samo Animal Kingdom jest ok, to Pandora i jej główna atrakcja są nie z tego świata!

Pandora

Świat z filmu Jamesa Camerona został znakomicie odwzorowany. Disney postarał się nawet o wiszące skały, wspaniałe wodospady czy niesamowitą roślinność. Samo przebywanie w tym landzie było bardzo ekscytujące, gdyż architekci naprawdę dograli każdy, choćby najmniejszy szczegół. I uwierzcie, będziecie mieli czas przypatrywać się temu światu, gdyż czas oczekiwania w kolejce do ride’u to… 6 godzin! Tylko dzięki temu, że nasz przyjaciel George poświęcił się i był w parku już od godz. 6:00 rano by zająć kolejkę, pozwoliło nam czekać w niej zaledwie… 3 godziny. I mimo tego, było warto!

Ride to zapierający dech w piersiach lot na lokalnym stworzeniu z Pandory – banshee. Dzięki najnowocześniejszej technologii czuliśmy wiatr we włosach, a przeciążenia przy locie w dół były spore. Ta przejażdżka to połączenie kolejki górskiej z niesamowitej jakości obrazem, który oglądamy w specjalnych okularach 3D. Przez te 4 i pół minuty zapominacie, że jesteście w parku i przenosicie umysł do Pandory, dokładnie jak do swojego avatara w filmie. 6-godzinne kolejki to nie przypadek. Ta iluzja jest po prostu PERFEKCYJNA, więc wychodząc z atrakcji myślicie tylko o tym jak tam wrócić. Mimo, że filmik z ride’u nie oddaje nawet w 1% emocji, to i tak warto rzucić na niego okiem.

Zwierzaki

Filight of Passage to najbardziej magiczny moment z naszych parkowych doświadczeń. Żadna inna przejażdżka nigdy się do niej nie zbliżyła. Także możecie się domyślać, że kolejne atrakcje w Animal Kingdom cieszyły nas już dużo mniej. Trzęsienie ziemi, niczym w filmach Alfreda Hitchcocka, było na samym początku. Ale potem akcja jednak siadła.

Animal Kingdom, jak sama nazwa wskazuje, to park poświęcony przede wszystkim zwierzętom, czyli prawdziwe disneyowskie zoo. Dzięki temu mogliśmy zobaczyć kilkanaście afrykańskich ssaków i gadów, jeżdżąc w specjalnie zaprojektowanych wozach. Jeśli Amerykanina nie stać na wycieczkę do Serengeti, to wybiera w ich mniemaniu next best thing, czyli Disney World.

Floryda > Kalifornia

Disneyworld na Florydzie ma 4 parki, podczas gdy Kalifornia ma do zaoferowania tylko 2. Dlaczego? Chodzi o miejsce, a w zasadzie tysiące kilometrów kwadratowych, które można na wschodnim wybrzeżu jeszcze zagospodarować. To właśnie z tego względu Disney na Florydzie ma o wiele więcej atrakcji niż w Anaheim, bo ma gdzie je pomieścić. Podobnie sytuacja ma się do Universal Studios, ale o tym już w kolejnych wpisach.

Uwaga na pogodę!

Nasze wakacje na Florydzie przypadły na przełom sierpnia i września, czyli sezon huraganowy. W tym okresie groźne i gwałtowne burze to coś naturalnego. My mieliśmy okazję przeżyć największą w życiu ulewę będąc pod parkiem, tuż po wyjściu z niego. Nagle zaczęło padać i przestało po dobrej godzinie. Plusem było to, że w końcu było czym oddychać. Wilgotność na Florydzie odczuwa się dużo gorzej w głębi półwyspu niż nad oceanem.

Podsumowanie

Nasz pierwszy kontakt z Disneylandem i nawet nie zobaczyliśmy Myszki Miki… Mimo to wspominamy go świetnie dzięki Pandorze i niesamowitej przejażdżce na banshee. Zobaczyliśmy też co oznaczają wielogodzinne kolejki i horrendalne tłumy. Jeśli będziecie w Orlando polecamy Wam zarówno Animal Kingdom, jak i Magic Kingdom, gdzie zobaczycie wszystkie klasyczne atrakcje, które zaliczyliśmy w Paryżu i Kalifornii. Minusem jest fakt, że nowo otwarte Galaxy’s Edge mieści się w Hollywood Studios, a to oznacza trzeci park do odwiedzenia, czyli kolejny dzień. W Disney Worldzie jednak możecie bawić się nawet przez tydzień.

Ile to kosztowało

1 dzień w Disney World, dla dwóch osób:
Bilety: 800 zł
Jedzenie: 300 zł (amerykański standard ze straganów, skrzydełka z kurczaka i piwo)
Hotel: w Disney Resort dzięki uprzejmości naszych przyjaciół
Pociąg: 800 zł (z Miami w dwie strony, ale trzeba kupić z wyprzedzeniem)

Opublikowane przez WhyistheRumAlwaysGone

Poznaliśmy się na studiach ponad 11 lat temu, od pięciu jesteśmy małżeństwem. Od tego czasu mieszkaliśmy w Lublinie, Krakowie i Warszawie. Zwiedziliśmy oba wybrzeża USA, byliśmy wspólnie w Anglii, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech (milion razy), Austrii, Czechach, Rumunii, Finlandii, Egipcie, Tunezji, na Słowacji czy Ukrainie. Teraz polecieliśmy tam gdzie jeszcze nas nie było.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: